Kilkadziesiąt zdjęć już opisanych. Spotykamy się z najstarszymi mieszkańcami Harasiuk

Dzięki wspólnemu oglądaniu fotografii wykonanych w latach 20., 30. i wczesnych 40. XX wieku w technice szklanych negatywów udaje się nam odczytywać ich treść i poznawać nazwiska uwiecznionych na nich osób.

Fotografie wykonane zostały mieszkowym aparatem kierownika i nauczyciela szkoły powszechnej Teofila Jaśkiewicza, który spędził w Harasiukach prawie 20 lat. Przyjechał tu w 1923 roku, wyjechał pośpiesznie, w trudnym wojennym 1943 roku. Pudła z setkami szklanych negatywów ukrył pod podłogą domu w Harasiukach, w którym mieszkał, a który należał do Magolonów, następnie Harasiuków, w końcu Węglińskich (nazwisko się zmieniało, ale wszystkie te rodziny łączą więzy krwi). I to właśnie państwo Węglińscy w 2005 roku, podczas remontu odkryli pudła pełen „szklanych płytek”.

Bardzo zniszczone negatywy trafiły do Muzeum Starej Fotografii i Starych Aparatów w Zamościu. Jego właściciel Adam Gąsianowski zajął się ich renowacją. W 2017 roku, przy współudziale Urzędy Gminy w Harasiukach, wydany został album „Czar starej fotografii w obiektywie Teofila Jaśkiewicz z Harasiuk” autorstwa Adama Gąsianowskiego i Roberta Horbaczewskiego, zawierających ponad 300 archiwalnych zdjęć. Wówczas udało się opisać niewielką ich liczbę. Obecnie archiwizacją dużej części tek kolekcji (300 fotografii) zajmują się Fundacja „Obywatelski Wschód” oraz Muzeum Fotografii.

Odbyliśmy już wiele spotkań z z mieszkańcami Harasiuk, a także Łazor czy Derylaków – także tymi najstarszymi, sfotografowanymi przez Teofila Jaśkieiwcza jako dzieci. Dzięki temu znamy coraz więcej nazwisk, faktów, okoliczności i ciekawostek dotyczących historii harasiuczańskich rodzin i samych Harasiuk – Liczba opisanych, między innymi nazwiskami, zdjęć zbliża się już do setki. To zasługa między innymi pań z Koła Gospodyń Wiejskich „Borowiczanki” w Harasiukach: przede wszystkim Krystyny Owczarek, a także Krystyny Żywko, Danuty Dziewy, Marii Mil, regionalisty Jakuba Zabłotniego z Łazor, Artura Sieka i Marty Podpory z Gminnego Centrum Kultury w Harasiukach, dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej w Harasiukach Renaty Muchy oraz Michała Sobaszka – właściciela „Stodoły przy lesie” – czyli gospodarstwa z początków XX wieku, należącego pierwotnie do chłopskiej rodziny Pierścionków, w której zamieszkał nauczyciel Jaśkiewicz po przyjeździe do Harasiuk. Przedstawiciele Fundacji i Muzeum zapoznają się także z materiałami źródłowymi i spotykają się z najstarszymi mieszkańcami wsi, jako dzieci uwiecznionymi na fotografiach Jaśkiewicza.




Spotkaliśmy się m.in. z 92-letnią dziś Janiną Harasiuk, którą miejscowy nauczyciel Teofil Jaśkiewicz sfotografował na początku lat 40. XX wieku. Janina Harasiuk nazywała się wtedy Janka Słoma. Urodziła się w Harasiukach w 1934 roku. Najpierw pracowała w gospodarstwie rodziców, potem w swoim własnym, które prowadziła z mężem Antonim Harasiukiem (Harasiuk to w Harasiukach nazwisko nie tylko częste, ale też pierwsze; to od Harasiuków osiedlonych w puszczy nad Tanwią będącej własnością Ordynacji Zamojskiej wzięła nazwę osada). Ziemia w Harasiukach była „ladaca” – jak mówi pani Janina, ale w domu „nie brakowało” i życie upłynęło bez niedostatku. Pani Janina pamięta Jaśkiewicza i jego żonę Rozalię jako swoich nauczycieli.




Udało się także odnaleźć jedną z sióstr z domu Kurek sfotografowanych przez Jaśkiewicza na dwóch krzesłach ustawionych przed wrotami stodoły Pierścionków. Adam Gąsianowski opowiadał o nich na wielu autorskich spotkaniach, bo młodsza, zanim fotograf naświetlił szklany negatywów, zdążyła obskubać wszystkie kwiaty bukietu, który miał ją przyozdobić do zdjęcia. Trzyma więc na fotografii w ręku tylko łodygę. Nic więcej o dziewczynce wtedy nie wiedział. Ta właśnie pyzata blondynka to Honorata Hudy, która dziś ma 85 lat. Jej rodzice także pochodzili z Harasiuk i mieszkali koło szkoły, w której uczył Teofil Jaśkiewicz. Jej przyszły mąż Franciszek Hudy odnalazł się na innej fotografii ze szklanych negatywów, wraz z całą rodziną, m.in. ojcem Adamem Chudym (pisanym jeszcze przez „ch”, urodzonym w 1896 roku) a babką Marianną Chudą z domu Kołpa (urodzoną w 1869 roku).

W Derylakach odbyło się spotkanie z 87-letnią Danutą Głowacką (z domu Derylak), którą jaśkiewicz fotografował razem z siostrą bliźniaczką Marią, już nieżyjącą.

Znakomitą pamięcią może się poszczycić Julia Zwolak z domu Wołoszyn, urodzona 26 września 1937 roku – a więc wkrótce będzie obchodzić 89. urodziny. Pani Julia odnalazła na fotografię siebie z mamą Marianną Wołoszyn i jej siostrą Franciszką, a także mamę, gdy była z nią, Julką, w ciąży. Rozpoznała też wielu znajomych, krewnych i powinowatych na innych fotografiach. Opowiedziała nam o przedwojennej emigracji ze wsi Francji, Niemiec czy USA.




Projekt „Chłopska fotografia z Harasiuk w Ordynacji Zamojskiej” jest dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Dziedzictwo społeczne” prowadzonego przez Centrum Archiwistyki Społecznej.

Fundacja „Obywatelski Wschód” otrzymała dotację od Fundacji PZU! Dzięki temu wkrótce uruchomimy Mobilną Akademię Odporności Cyfrowej Seniorów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *