Granice nienawiści w Zamościu

Lato 2025 roku przyniosło w Zamościu dwa incydenty, które pokazały, jak łatwo język nienawiści przenikł do przestrzeni publicznej.

Podczas międzynarodowego festiwalu folklorystycznego, w którym uczestniczyli artyści z Indii, Senegalu i Kolumbii, padły w ich kierunku obraźliwe, rasistowskie okrzyki.

Kilka dni później, w trakcie manifestacji „Stop imigracji” na Rynku Wielkim, publicznie użyto sformułowań, które – jak wstępnie oceniła prokuratura wszczynając postępowanie – mogą stanowić nawoływanie do nienawiści na tle rasowym i wyznaniowym.

Takie sytuacje pokazują, że odporność społeczna nie jest dana raz na zawsze.

Nie są to bowiem sporadyczne, incydentalne zdarzenia, czy też „ekscesy” przypadkowych osób, lecz pokłosie wieloletniej, konsekwentnej propagandy środowisk nacjonalistycznych i ich politycznych sojuszników. Tworzona przez lata narracja oparta na strachu i podsycaniu uprzedzeń sprawiła, że język nienawiści przeniknął do codziennego dyskursu, a nienawiść i postawy wykluczające stały się dla części odbiorców czymś normalnym.

Z tych względów budowanie odporności społecznej oznacza nie tylko zdolność reagowania na sytuacje kryzysowe, ale także kształtowanie postaw sprzyjających odrzucaniu języka nienawiści oraz świadomego rozpoznawania mechanizmów uprzedzeń.

Z perspektywy psychologicznej mowa nienawiści nie tylko godzi w poczucie bezpieczeństwa i tożsamość jednostki, ale także prowadzi do utrwalania stereotypów, wzmacniania lęku i polaryzacji społecznej.

Mechanizmy stojące za tym zjawiskiem są dobrze opisane w psychologii społecznej. Już w 1968 roku Jane Elliott w swoim eksperymencie „Blue Eyes/Brown Eyes” (tytuł filmu dokumentalnego: „Niebieskoocy”) pokazała, jak łatwo można podzielić ludzi według arbitralnej cechy – w tym wypadku koloru oczu – i jak szybko taka sztucznie wykreowana hierarchia prowadzi do uprzedzeń, wykluczenia i agresji wobec „innych”. Wystarczyło nadać jednej grupie status „lepszej” i wzmocnić go prostymi komunikatami, by zaczęła traktować drugą z góry, z lekceważeniem, a nawet wrogością.
Współczesna propaganda działa na tej samej zasadzie: konsekwentnie wskazuje „winnych” i „obcych”, utrwalając w świadomości społecznej przekaz, że ich obecność jest zagrożeniem. Powtarzany przez lata taki komunikat kształtuje postawy wykluczające, przenika do języka codziennego i normalizuje mowę nienawiści.

Z punktu widzenia prawa, publiczne stosowanie tzw. „mowy nienawiści” stanowi naruszenie zakazów wynikających z art. 21 Karty Praw Podstawowych UE (LINK) oraz przepisów karnych dotyczących nawoływania do nienawiści ze względu na rasę, narodowość, pochodzenie etniczne czy wyznanie (art. 256 § 1 k.k. – LINK). Skuteczna ochrona przed tym zjawiskiem wymaga zarówno reakcji prawnych, jak i długofalowej edukacji kształtującej empatię, krytyczne myślenie i świadomość konsekwencji społecznych takich zachowań.

Każde milczenie wobec przejawów ksenofobii i rasizmu działa jak przyzwolenie i ugruntowuje w sprawcach poczucie bezkarności, tym samym torując drogę nie tylko do kolejnych przestępstw, ale i do eskalacji agresji. To także dość dobrze znany naukowcom mechanizm: brak reakcji społecznej i instytucjonalnej sprawia, że granice tego, co „dozwolone” w przestrzeni publicznej, przesuwają się coraz dalej. Historia XX wieku dostarcza bolesnych dowodów, że takie procesy, pozostawione bez przeciwdziałania, mogą prowadzić do tragedii na masową skalę.

Dlatego konieczne jest stanowcze reagowanie – zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i instytucjonalnym – na wszelkie formy wykluczenia, dehumanizacji czy nawoływania do przemocy wobec osób należących do mniejszości.

Ochrona godności i równości nie jest bowiem kwestią światopoglądu, lecz podstawowym obowiązkiem wynikającym z prawa i elementarnych norm społecznych.

Skuteczna ochrona przed tym zjawiskiem wymaga zarówno reakcji prawnych, jak i długofalowej edukacji kształtującej empatię, krytyczne myślenie i świadomość konsekwencji społecznych takich zachowań.

Wystawy w staromiejskich sieniach

Podsumowanie pierwszych warsztatów z zakresu przeciwdziałania dezinformacji i manipulacji cyfrowej wśród seniorów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *