W obszarze zdrowia zwierząt dezinformacja nie kończy się na fałszywych wpisach w sieci. Zaczyna się tam, gdzie kliknięcie w „okazyjną ofertę” prowadzi do zakupu z nielegalnych źródeł produktów „leczniczych” o nieznanym składzie. Strata pieniędzy i brak efektu terapii będą wtedy najmniejszym problemem: znacznie poważniejsze może okazać się to, co rzeczywiście trafiło do organizmu Twojego zwierzęcia.
„Chińskie podróbki” i nielegalny handel
Serwis Internet Vet Alert powstał jako bezpośrednia odpowiedź na narastający problem wprowadzania do polskiego obrotu niebezpiecznych preparatów z Azji i krajów spoza UE. Największym zagrożeniem są obecnie:
- Podrabiane obroże przeciwpasożytnicze oraz krople typu spot-on znanych, światowych marek. Wizualnie niemal identyczne z oryginałem, w rzeczywistości mogą nie zawierać substancji czynnej lub posiadać jej toksyczne stężenie.
- Produkty z etykietami wyłącznie w obcych językach (cyrylica, znaki azjatyckie). Brak polskiego opisu to jasny sygnał, że dany preparat nie został dopuszczony do obrotu w Polsce i nie podlega krajowemu nadzorowi weterynaryjnemu.


Źródło: https://www.pslwmz.pl/content/get-file/190338
https://www.pslwmz.pl/internet-vet-alert-uwazaj-na-oszustow-kampania-pod-patronatem-pslwmz
Zanieczyszczenia toksyczne i metale ciężkie
Produkty spoza UE często powstają w fabrykach, które nie spełniają norm GMP (Dobrej Praktyki Produkcyjnej). W takich preparatach regularnie wykrywa się:
- Metale ciężkie: ołów, rtęć, kadm czy arsen, które kumulują się w organizmie zwierzęcia, prowadząc do nieodwracalnego uszkodzenia nerek, wątroby i układu nerwowego.
- Zanieczyszczenia chemiczne: pozostałości rozpuszczalników przemysłowych lub pestycydów, które mogą wywołać nagłe wstrząsy anafilaktyczne lub przewlekłe zatrucia.
Błędna dawka substancji czynnej
W przypadku podróbek z Azji najczęstszym problemem jest brak powtarzalności składu:
- Zbyt niska dawka: lek nie działa. Choroba (np. inwazja pasożytów czy infekcja bakteryjna) postępuje, mimo że właściciel jest przekonany o leczeniu zwierzęcia.
- Zbyt wysoka dawka: prowadzi do przedawkowania. W przypadku popularnych kropli na pchły i kleszcze (spot-on), zbyt wysokie stężenie substancji czynnej może wywołać u psów i kotów drgawki, śpiączkę, a nawet śmierć.
Zagrożenia specyficzne dla zwierząt domowych (psy, koty)
- Poparzenia chemiczne: podrabiane obroże przeciwpasożytnicze często nasączone są agresywnymi substancjami chemicznymi (niekiedy wycofanymi w UE), które powodują dotkliwe rany, wypadanie sierści i owrzodzenia skóry w miejscu kontaktu.
- Reakcje neurologiczne: nielegalne preparaty mogą przenikać barierę krew-mózg u ras wrażliwych (np. owczarki collie z defektem genu MDR1), co kończy się tragicznie przy zastosowaniu „tanich zamienników” kupionych w sieci.
Zagrożenia dla zwierząt hodowlanych i ludzi (bezpieczeństwo żywności)
Raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK) z 2019 roku ujawnił ogromną skalę braku nadzoru nad obrotem lekami weterynaryjnymi w Polsce. NIK zauważył też, że skoro państwo nie radzi sobie z kontrolą recept w gabinetach, to tym bardziej jest bezbronne wobec handlu „lekami” w sieci. Do kraju trafiały preparaty o działaniu hormonalnym, anabolicznym, odurzającym i psychotropowym stosowane nie tylko u zwierząt domowych, lecz także u zwierząt hodowlanych i to poza jakąkolwiek kontrolą lekarzy. Taka dezinformacja i brak szczelności systemu uderza bezpośrednio w bezpieczeństwo żywności, którą spożywamy na co dzień.
Najważniejsze problemy powodowane przez „leki” weterynaryjne o nieznanym składzie i nieznanego pochodzenia (według raportów WOAH, czyli World Organisation for Animal Health, apeli oraz komunikatów POLPROVET oraz Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej):
Ryzyko biologiczne: w nielegalnych produktach „biologicznych” (np. pseudo-szczepionkach) mogą znajdować się żywe, nieosłabione patogeny. Zamiast uodpornić zwierzę, taki preparat może wywołać epidemię groźnej choroby zakaźnej w całym gospodarstwie lub okolicy.
Antybiotykooporność: stosowanie nielegalnych antybiotyków o nieznanej sile działania sprzyja powstawaniu „superbakterii”. Jeśli takie bakterie trafią do łańcucha pokarmowego, lekarze mogą później nie mieć czym leczyć zarażonych nimi ludzi.
Brak okresów karencji: w przypadku legalnych leków lekarz weterynarii precyzyjnie określa, po jakim czasie od podania leku można dokonać uboju zwierzęcia hodowlanego lub pić jego mleko. W przypadku „leków” z Azji nie znamy czasu ich wydalania z organizmu.
Pozostałości hormonów i sterydów: nielegalne stymulatory wzrostu mogą powodować zmiany hormonalne i nowotworowe u konsumentów mięsa i nabiału pochodzącego od tak „leczonych” zwierząt.
Na czym polega mechanizm dezinformacji?
Mechanizm dezinformacji stosowany przez nielegalne sklepy internetowe jest niezwykle wyrafinowany. Oszuści nie budują już stron, które wyglądają „podejrzanie”. Ich celem jest stworzenie iluzji pełnego profesjonalizmu i bezpieczeństwa, aby uśpić czujność nawet uważnego opiekuna.
Oto główne filary mechanizmu dezinformacji:
1. Budowanie autorytetu wizualnego
To pierwszy etap oszustwa. Strona internetowa jest zaprojektowana zgodnie z najnowszymi trendami UX (User Experience):
- Kradzież tożsamości wizualnej: wykorzystywanie realnych lub stockowych zdjęć przedstawiających lekarzy weterynarii w białych fartuchach oraz z logo znanych organizacji (np. GIW, EMA, Trusted Shops), do których dany sklep w rzeczywistości nie należy.
- Profesjonalne certyfikaty-wydmuszki: umieszczanie grafik typu „100% Original”, „Certified Quality” czy „EU Approved”, które nie prowadzą do żadnych realnych rejestrów, a jedynie mają budować podświadome zaufanie.
2. Narracja „omijania pośredników”
To jeden z najskuteczniejszych trików psychologicznych. Aby uzasadnić podejrzanie niską cenę, oszuści stosują argumentację:
- „Sprzedajemy produkty bezpośrednio z magazynów producenta, dlatego omijamy marże aptek i lecznic”.
- „To ten sam lek, tylko w opakowaniu na rynek azjatycki, stąd niższa cena”.
Prawda: w Unii Europejskiej łańcuch dystrybucji leków jest ściśle regulowany. Nie istnieje coś takiego jak „bezpośrednia sprzedaż z fabryki w Chinach” dla klienta detalicznego w Polsce.
3. Fabrykowanie dowodów społecznych
Oszuści wiedzą, że ufamy opiniom innych kupujących. Dlatego stosują:
- Farmy opinii: setki wygenerowanych przez boty, entuzjastycznych recenzji (często z drobnymi błędami językowymi, wynikającymi z automatycznego tłumaczenia), które zachwalają szybkość dostawy i skuteczność „leku”.
- Moderowane komentarze: na profilach w mediach społecznościowych usuwane są wszystkie głosy krytyczne lub pytania o legalność, pozostawia się jedynie starannie wyselekcjonowany, pozytywny przekaz.
4. Wykorzystywanie desperacji i algorytmów
Mechanizm dezinformacji celuje w emocje opiekuna, gdy ten szuka pomocy dla chorego zwierzęcia:
- Pozycjonowanie złośliwych treści (search engine poisoning): oszuści optymalizują swoje strony pod frazy typu „tani lek na serce dla psa” czy „zamiennik (nazwa leku na receptę) bez recepty”.
- Presja czasu: liczniki na stronie typu „promocja kończy się za 02:15 min” lub „ostatnie 3 sztuki w tej cenie” mają zmusić użytkownika do podjęcia szybkiej decyzji pod wpływem impulsu, bez weryfikacji źródła.
5. Kamuflaż językowy i prawny
- Regulaminy-widma: sklepy te często posiadają bardzo obszerne regulaminy, które wyglądają profesjonalnie, ale po wczytaniu się okazuje się, że siedziba firmy znajduje się w raju podatkowym lub na Seszelach, co praktycznie uniemożliwia jakiekolwiek roszczenia.
- Mieszanie asortymentu: obok nielegalnych leków sklepy te sprzedają np. legalne zabawki i smycze. To sprawia, że cały sklep sprawia wrażenie „zwyczajnego sklepu zoologicznego”, co usypia naszą czujność.
Zasady bezpiecznych zakupów – co musisz zapamiętać?
Aby nie stać się ofiarą dezinformacji i nie narazić zdrowia i życia swojego zwierzęcia, kieruj się poniższymi zasadami:
- Leków na receptę (Rx) nigdy nie kupuj przez Internet: w Polsce sprzedaż wysyłkowa leków weterynaryjnych wydawanych na receptę jest bezwzględnie zabroniona. Każda taka oferta w sieci jest nielegalna.
- Sprawdź sprzedawcę leków OTC: leki bez recepty (OTC) mogą być sprzedawane online wyłącznie przez podmioty wpisane do oficjalnego rejestru Głównego Inspektoratu Weterynarii (GIW): https://www.wetgiw.gov.pl/handel-eksport-import/farmacja-weterynaryjna (warto także przeczytać: https://vetkompleksowo.pl/nowosci-na-portalu/5-sposobow-na-to-jak-kupowac-i-sprzedawac-legalnie-leki-weterynaryjne-przez-internet-2019-6/)
- Język ma znaczenie: brak etykiety w języku polskim to dowód na to, że produkt nie został dopuszczony do obrotu w Polsce. Jego stosowanie to ryzyko, za które nikt nie bierze odpowiedzialności.
- Cena to nie wszystko: pozorne oszczędności mogą prowadzić do najdroższej kuracji. Zastosowanie taniego „leku” może skutkować koniecznością podjęcia kosztownej terapii ratującej zdrowie i życie zwierzęcia.
Uwaga! Jeśli podejrzewasz, że kupiony przez Ciebie produkt jest fałszywy lub pochodzi z nielegalnego źródła, niezwłocznie zgłoś to do Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynaryjnego (tu znajdziesz WIW właściwy dla swojego miejsca zamieszkania: https://www.wetgiw.gov.pl/inspekcja-weterynaryjna/wojewodzkie-inspektoraty-weterynarii/59244127d515d) lub do najbliższego komisariatu Policji.
