
Z udziałem licznie zgromadzonej publiczności w Bramie Spotkań w Zamościu odbyło się 4 października wydarzenie „Zwierzyniec w Ordynacji Zamojskiej. Promocja albumu i wernisaż wystawy archiwalnych fotografii”, którego organizatorem była Fundacja „Obywatelski Wschód”.
Partnerem wydarzenia było Województwo Lubelskie. Wydarzenie brało udział w Programie „Warto być Polakiem”, którego organizatorem jest Samorząd Województwa Lubelskiego.
Podczas spotkania o albumie opowiedzieli jego autorzy: dziennikarka Anna Rudy oraz Adam Gąsianowski, właściciel Muzeum Fotografii w Zamościu.
- Spotykamy się dzisiaj w Bramie Lubelskiej, nazywanej Starą. Jest to jedna z najstarszych budowli w mieście, stanowiąca część pierwotnych fortyfikacji Zamościa z końca XVI w. Jedna z inskrypcji umieszczonych na tej bramie głosi, że „z własnych funduszów wystawił” Jan Zamoyski. Ufundował on nie tylko tę bramę, ale cały Zamość, założył Zwierzyniec i był też twórcą Ordynacji Zamojskiej – przypomniała na spotkaniu Anna Rudy.
Album opowiada przede wszystkim o codziennym życiu toczącym się w ordynackiej osadzie i o jej ówczesnych mieszkańcach. Autorzy sięgnęli m.in. do źródeł archiwalnych, wydanych i niewydanych wspomnień i pamiętników oraz do rodzinnych albumów i dokumentów potomków ordynackich urzędników, rozmawiali z wieloma osobami.
W albumie znalazło się ponad 300 starannie opisanych fotografii, którym towarzyszą także teksty. Najważniejsza część z nich pochodzi z albumu Marty Rybickiej-Sankowskiej, córki Mirosława Rybickiego – urzędnika Ordynacji Zamojskiej, fotografa amatora, posiadającego aparat fotograficzny i ciemnię fotograficzną już w latach 20. XX wieku. Wykonał on m.in. kapitalne serie zdjęć portretujących urzędników ordynacji przy biurowych zajęciach oraz zarejestrował przebieg wielu uroczystości odbywających się w osadzie i okolicach, czym zasłużył sobie na miano pierwszego zwierzynieckiego fotoreportera.
Bardzo ciekawy zbiór fotografii znajduje się w posiadaniu rodziny Tokarzewskich. Wiele z nich wykonał Sylwin Tokarzewski – także urzędnik Wydziału Lasów, nieco starszy od Mirosława Rybickiego i jeszcze wcześniej zajmujący się fotografią. Wykonał on m.in. zdjęcia oberży czy szpitala na pocztówki wydawane przez Zwierzynieckie Stowarzyszenie Spożywcze, które jakością nie odbiegały od pocztówek wypuszczanych w tym czasie przez profesjonalnych wydawców warszawskich.
Zdjęcia udostępniła autorom książki także rodzina Zamoyskich.
Podczas spotkania głos zabrał m.in. Krzysztof Gałaszkiewicz, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Lubelskiego.
– Ten album i Rodzina Zamoyskich niewątpliwie wpisują się w historię, w naszą narodową tożsamość, a tym samym w program Warto być Polakiem – podkreślił.
